Poseł PiS Marek Matuszewski podczas lokalnej konferencji prasowej odniósł się do prac nad budżetem państwa na 2027 rok. Przedstawił tzw. „Nową 5 Tuska”. Jak wskazał, zgodnie z przedstawianymi założeniami dochody mają wynieść ok. 695 mld zł, wydatki ok. 977 mld zł, a deficyt ok. 282 mld zł.
"Taki poziom deficytu oznacza bardzo poważne konsekwencje dla finansów publicznych i może prowadzić do dalszego wzrostu zadłużenia" – podkreślił poseł PiS.
Nieodpowiedzialne gospodarowanie
Poseł podkreślił, że w 2023 roku rząd PiS pozostawili stabilny budżet i kraj rozwijający się gospodarczo. Obecna sytuacja została porównana do gospodarstwa domowego, w którym przy dochodach 10 tysięcy złotych miesięcznie wydatki wynoszą 14 tysięcy złotych. W jego ocenie podobny mechanizm ma obecnie dotyczyć finansów publicznych.
Ryzyko uruchomienia art. 86
Najpoważniejszym zagrożeniem wskazanym przez opozycję jest możliwość przekroczenia progu zadłużenia, który uruchamia art. 86 ustawy o finansach publicznych. Przepis ten aktywuje się, gdy zadłużenie publiczne znajdzie się w przedziale 55–60% PKB. Poseł zwrócił uwagę na możliwe konsekwencje przekroczenia progów ostrożnościowych wskazując m.in. na ryzyko ograniczenia części wydatków społecznych i wzrostu obciążeń podatkowych.
"Nie ma zgody na budżet, który będzie prowadził do takiego wzrostu zadłużenia. Domagamy się jego korekty i działań, które zapewnią stabilność finansów publicznych oraz ochronę gospodarstw domowych" – powiedział Marek Matuszewski.
Zarzut gry na czas
Politycy Zjednoczonej Prawicy zarzucają rządowi, że celowo zwiększa wydatki w roku wyborczym 2027, by po ewentualnym zwycięstwie w 2028 roku „zaciągnąć pasa” i wprowadzić bolesne oszczędności. Aktualnie w przestrzeni publicznej trwają dyskusje na projektem. Jedną z ciekawych analiz znajdziemy tutaj.
Źródło: HaloZgierz.pl
Zobacz również: Wydatki państwa czwarty rok z rzędu wzrosną szybciej, niż wynosi wzrost produkcji zanotowany w sektorze prywatnym