Reklama A1
fot.: Wikipedia


Kolejna próba wyłonienia nowego przewoźnika w Zgierzu zakończyła się niepowodzeniem. Miasto poinformowało, że drugi przetarg na obsługę komunikacji miejskiej został unieważniony. Informacja pojawiła się najpierw w mediach społecznościowych radnego Przemysława Jagielskiego:

 a następnie została potwierdzona przez Radio Łódź:

Źródło: Radio Łódź

Pojawia się jednak pytanie, kto ponosi odpowiedzialność za ten błąd i jakie będą jego konsekwencje?

Wypowiedź przedstawiciela MUK budzi dodatkowe wątpliwości, ponieważ — jak wynika z relacji — źródłem problemu miała być nieprecyzyjnie przygotowana dokumentacja. Decyzję uzasadniono błędami w dokumentacji przetargowej oraz koniecznością dostosowania założeń postępowania do obecnych i przyszłych potrzeb komunikacji miejskiej. Jak wyjaśnia Radosław Podogrocki, kierownik Miejskich Usług Komunikacyjnych w Zgierzu, problem dotyczył m.in. błędnie wskazanej daty. 

Kto za ten błąd odpowiada?  

Kto jest odpowiedzialny?  Przecież to kolejne miesiące strat dla mieszkańców, brak zmiany jakości usług komunikacyjnych i co najważniejsze opłacanych z podatków mieszkańców!  W materiale Rado Łódź (całość do odsłuchania tutaj) słyszymy opinie mieszkańców  „autobusy spóźniają się … komunikacja tragiczna …wg mnie są machlojki ..itd.”  Konsekwencja unieważnienia przetargu to brak oczekiwanej od dawna przez mieszkańców poprawy jakości komunikacji miejskiej.

Przypomnijmy, Gmina Miasto Zgierz odsprzedała swoje udziały spółce Markab Sp. z o o, która przedstawiała wizję podniesienia jakości usług, nowych inwestycji w jakość komunikacji w Zgierzu itd. Następnie pojawił się „przypadek”, Gmina Miasto Zgierz bez opinii prawnej, tak po prostu po zakończonej umowie ze spółką Markab przedłużyła umowę na usługi ze Spółką Markab do czasu ogłoszenia pierwszego "przypadku" przetargu, który został odwołany (pisaliśmy o tym tutaj).  Ti warto zwrócić uwagę na Radę Nadzorczą spółki Markab i dwie osoby (dane wg stanu na dzień artykułu):

  • Rafał Augustyniak - brat Artura Augustyniaka tj. Pełnomocnika ds. Nadzoru (nad podmiotami z udziałem Gminy Miasto Zgierz) w Urzędzie Miasta Zgierza;
  • Krzysztof Węrzyk - nauczyciel, aktywny radny ubiegłej kadencji Rady Miasta Zgierza z ramienia Stowarzyszenia Prezydenta Staniszewskiego (SPS)

Żródło: Fb/Stowarzyszenie Przemysława Staniszewskiego

Wróćmy do ostatniego przetargu i wypowiedzi dla Radia Łódź Kierownika MUK Radosława Podogrocki:

"Zorientowaliśmy się, że jedna z ofert, z najtańszą ceną, zawiera błędnie oznaczony termin związania ofertą. Po weryfikacji okazało się, że błąd wynikał z nieprawidłowo przygotowanego ogłoszenia. Mogliśmy wprowadzić wykonawców w błąd" — tłumaczy.

Mogliśmy czy wprowadziliśmy w błąd wykonawców?

- tu z pewnością poczekamy na kolejne oświadczenia MUK w Zgierzu.  Decyzja spotkała się z ostrą reakcją mieszkańców, ale i lokalnych samorządowców. Łukasz Wróblewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Zgierzu, ocenił sytuację jako skandaliczną i niezrozumiałą. Jego zdaniem pomyłki w podstawowych datach świadczą o skrajnej niekompetencji.

Tu dodajmy – brak wotum zaufania przez Radę Miasta dla Prezydenta podczas czerwcowej sesji w postaci „żółtej kartki” ze strony Koalicji Obywatelskiej i „czerwonej kartki” od Radnych opozycji okazują się w pełni uzusadnione .. ale do wotum powrócimy w odrębnym materiale.

Wróćmy do Przewodniczącego Łukasza Wróblewskiego:

"To jest skandaliczne działanie i całkowicie niezrozumiałe. Jeżeli mylimy się w podstawowych datach, nie potrafimy policzyć 120 dni od daty ogłoszenia na związanie ofertą, to jest to skrajna niekompetencja i za to powinny polecieć głowy."  Czy polecą i czyje? Poczekamy. 

To kolejny zwrot w wielomiesięcznej historii związanej z wyborem przewoźnika – Zgierz ma problem a okoliczne miasta rozwijają tabor zeroemisyjny, nową jakość w przestrzeń miast i gmin nie wspominając o gminach, w których komunikacja miejska jest bezpłatna dla wszystkich mieszkańców płacących tu podatki w mieście np.: w Tomaszowie Mazowieckim. Poprzedni przetarg został unieważniony w ubiegłym roku po wyroku Krajowej Izby Odwoławczej i zmianie założeń postępowania. Następnie ogłoszono nowe postępowanie, w którym udział wzięły trzy firmy, w tym dotychczasowy przewoźnik — Markab Sp. z o.o..

Wyniki drugiego przetargu i wybór nowego operatora miały zostać ogłoszone latem. Zamiast tego miasto musi przygotować kolejne postępowanie. Do czasu jego rozstrzygnięcia komunikacja miejska w Zgierzu będzie funkcjonować na dotychczasowych zasadach.

Źródło: Radio Łódź / (fb)Przemysław Jagielski / HaloZgierz.pl


Zobacz również: Zgierz: Unieważniony przetarg na miejskie usługi komunikacyjne.

POPULARNE

Reklama A6

Redakcja portalu HaloZgierz.pl prosi Cię o zgodę na wykorzystanie Twoich danych osobowych w tych celach:

Spersonalizowane reklamy i treści, pomiar reklam i treści, badanie odbiorców i ulepszanie usług
Przechowywanie informacji na urządzeniu lub dostęp do nich

Więcej informacji